Cytaty z kategorii: Miłość

Każdy potrafi kochać, to wrodzony dar. Jednym przychodzi to spontanicznie, lecz większość z Nas musi się tego ponownie nauczyć. Musimy przypomnieć sobie jak się kocha i wszyscy bez wyjątku spalić się w ogniu minionych namiętności, przeżyć raz jeszcze radości i udręki, wzloty i upadki, aż w końcu uda Nam się dostrzec tą nić, która łączy wszystkie nasze spotkania. Wtedy ciało uczy się mówić językiem duszy.Paulo Coelho

Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, lecz obojętność.
A przeciwieństwem życia nie jest śmierć, lecz nieczułość.Elie Wiesel

Był sobie ptak obdarzony parą doskonałych skrzydeł
o bajecznie barwnych piórach, stworzony do swobodnego
szybowania w przestworzach ku radosci tych ,którzy obserwowali go w locie.
Pewnego dnia ptaka tego zobaczyła młoda kobieta i zakochała się w nim bez pamięci.
Serce jej mocno zabiło , oczy zalśniły z zachwytu ,gdy patrzyła jak z gracją szybuje po błękitnym niebie.
Ptak poprosił ją by mu towarzyszyła i polecieli razem w pełnej harmonii.
Kobieta podziwiała, czciła ,wielbiła kochanego ptaka.
Lecz pewnego dnia pomyslała:
A może on zechce odkryć ludzkie krainy , poznać odległe zakątki świata?
I przestraszyła się własnych myśli. Przestraszyła się że już nigdy nikogo tak nie pokocha. I obudziła się w niej zazdrość,
zazdrość o to, że ptak umie latać. Poczuła się samotna.
Zastawie na niego pułapke - pomyslała.- Nastepnym razem gdy się pojawi już ode mnie nie odleci.

Ptak który rownież był bardzo zakochany przyfrunał nazajutrz. Wpadł do klatki i nie mogł się już z niej wydostać-stał sie więźniem.
Kobieta napawała się jego widokiem. Był przedmiotem jej gorącej namiętności, pokazywała go przyjaciółkom, które wzdychały: Naprawdę cudowny, jaka jesteś szczęśliwa. Jednak z biegiem czasu zaszła w niej zadziwiajaca przemiana: ponieważ ptak stał sie jej własnoscią i nie musiała juz go zdobywać, przestał ją interesować. A on nie mogąc już latać z dnia na dzień pogrążał sie w coraz wiekszym smutku, pióra mu wyblakły skrzdła opadły a kobieta zwracała na niego uwagę tylko wtedy, kiedy przynosiła mu jedzenie.
Pewnego dnia, gdy podeszła do klatki okazało sie ze ptak jest martwy. Wpadła w rozpacz i odtąd ani na chwile nie przestawała o nim mysleć. Ale nie pamietała o klatce, pamietała tylko dzień, kiedy ujrzała go po raz pierwszy, jak szybował wysoko w obłokach, swobodny i szczęśliwy.
Gdyby mogła przyjrzeć się sobie samej zrozumiałaby, że tym co tak naprawde wzruszało ja w ukochanym, była jego wolność, ciekawość świata energia jego silnych skrzydeł. Utraciła sens życia i śmierć zapukała jej do drzwi. CZEMU PRZYSZŁAS?-zapytała ja udręczona kobieta.
-Abyście mogli być znowu razem - odpowiedziała śmierć.
Gdybyś pozwoliła mu odlatywać i wracać kochałabyś i podziwiałabyś go do dzisiaj. Teraz jestem ci potrzebna byś mogła go odnaleźć.Paulo Coelho

Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamienic krzewów, pośród lasu na stokach góry. Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś "dzień dobry", czasami "dobry wieczór". Nic ponadto. Nie potrafiły "przełamać lodów". Każda bryła myślała o drugiej "Mogłaby chociaż wyjść mi naprzeciw". Bryły jednak nie mogą samodzielnie wędrować. Z tego też powodu nic się nie działo i każda bryła lodu zamykała się jeszcze bardziej w sobie. W grocie mieszkał borsuk. Pewnego dnia stwierdził: "Szkoda, że musicie być tutaj. Jest wspaniały słoneczny dzień!" Dwie bryły lodu zatrzeszczały ponuro. Od maleńkości wiedziały, że słońce stanowi dla nich wielkie niebezpieczeństwo. Tym razem o dziwo, jedna z dwóch brył zapytała. "Jak wygląda słońce?". Jest cudowne... Jest życiem..." - odpowiedział zaambarasowany borsuk. "Czy mógłbyś zrobić szparę w sklepieniu tej nory? Chciałabym zobaczyć słońce..." - wyznała bryła lodu. Borsuk nie kazał sobie powtarzać tego dwa razy. Zrobił dziurę w gmatwaninie korzeni i ciepłe miłe światło słoneczne wdarło się niczym złocisty promień. Po kilku miesiącach, w południe, gdy słońce rozgrzewało powietrze, jedna z brył poczuła, że trochę się topi i rozpuszczając się, stawała się przejrzystym strumykiem wody. Czuła się inaczej, nie była już tą dawną bryłą lodową. Druga bryła również zrobiła to cudowne okrycie. Dzień po dniu, z dwóch brył lodu wypływały dwa strumyki wody, które kierowały się ku wejściu do groty. Po pewnym czasie połączyły się razem, tworząc przejrzyste jeziorko, w którym odbijało się niebo.

Dwie bryły lodu odczuwały jeszcze zimno, ale odkryły również kruchość i samotność oraz troskę i niepewność. Zdały sobie sprawę, że są podobnie zbudowane i że w rzeczywistości potrzebują jedna drugiej.
Wśród tej radości odbijały się dwie bryły lodu, które teraz odnalazły serce.Bruno Ferrero

Choć są cztery strony świata ja podążam zawsze tam gdzie Ty jesteś.Krzysztof Ciesiński

Szepnę do uszka czułe słowo, byś poczuła, że choć daleko jestem to zawsze myślami przy Tobie.Krzysztof Ciesiński

Nie przestanę śnić aż po świt, ale tylko po to mnie zbudzi pierwszy promyk słońca, bym mógł Cię dotknąć i przytulić na jawie.Krzysztof Ciesiński

Prowadziłaś mnie przez bezkresy samotności, oświecałaś drogę bym trafił do Ciebie. Jesteś moją Gwiazdką z nieba.Krzysztof Ciesiński

Życie jest zbyt krótkie na ukrywanie najskrytszych pragnień przed drugim kochankiem. Krzysztof Ciesiński

Istnieją nie tylko więzy przyjaźni, są więzy, których nie rozumiemy z resztą nie trzeba ich rozumieć. Więzy których nie da się nazwać, można ich jedynie doświadczyć. Więzy pozbawione wszelkich granic i barier; więzy łączące serca, więzy namiętności, więzy miłości.autor nieznany

Całe życie uciekałem od miłości, a gdy życie ucieka ode mnie wpadłem na miłość.autor nieznany

Miłość płynąca z mojego serca jest silna, tylko samo serce jest bardzo słabe...autor nieznany

Być z kimś to znaczy BYĆ Z KIMŚ a nie stać obok.Agnieszka Janczy

Miłość przyćmiewa myśli. Ale dopiero wtedy wiemy co to znaczy tak naprawdę być szczęśliwym.Agnieszka Janczy

Kiedy Cię widzę kwiaty rozkwitają w mym sercu. Kiedy Cię widzę noc staje sie jaśniejsza...Agnieszka Janczy